Dziś na wstępie chciałem napisać o wierszu, na który chwilę temu wpadłem (wena mi go przybliżyła).
Zdaję sobie sprawę, że może być nad wyraz pesymistyczny i taki mroczny i ociekający sarkazmem.
Po prostu - prawdą. Ocenę tą jednak pozostawiam Wam, moim czytelnikom.
Niebawem nadejdzie kolejna rocznica (2 rok), odkąd prowadzę tego bloga. Chociaż miałem momenty upadku i zniechęcenia (tzn. braki weny) oraz wiele innych czynników i powodów - braku moich postów, to wciąż staram się pisać swoje pisma na łamach tego bloga.
Nie przedłużając, o to przedstawiam Wam mojego posta.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213
.....
Gdzie się podział ten dom?
gdzie rozpłynął się ten spokój?
Odszedł on,
zgasła ta zielona, niebańska przystań
tak bliska człowiekowi - bliskiemu, Tobie....?
Jedynie sztorm rozszerza się coraz bardziej
tym bardziej im cała nadzieja - dogasa
rozpłynęła się ona - w nicość.
Gdzie udałeś się dziś - człeku?
Czy wciąż zmierzasz ku bogactwu?
Czy wciąż go pożądasz?
Wyprzedając się,
zupełnie i całkowicie.
Całkiem nowemu i nowoczesnemu
niebezpieczeństwu....?
Czy porzucasz - dzisiejsze bezpieczeństwo
kosztem ślepej idei?
Jak rozróżniasz głupotę i mądrość?
od czasu - rzeczywistego - tak realnego.
W końcu gdzie zmierzasz swym tokiem dziś?
W świecie pełnym złudzeń i nieustannemu galopowi ku śmierci
czy to przemijanie?
Czy to gasnący, tlący ogień w zniczu?
Może sen pozostanie tylko domem
szkoda, że nierzeczywistym, urojonym
tak wymarzonym i naraz tak odległym - we wspomnienia i marzenia....
Tylko jedno pozostanie całkiem niezmienne - pytanie
Gdzie jest mój dom? Moja nirwana, moje oczyszczenie - moje katharsis.
Szukam Go... wciąż i wciąż....
Jest on tak bliski, a zarazem tak daleki...
Jak sen.
HTML
niedziela, 29 października 2017
środa, 11 października 2017
ZASNĄĆ....
Zasnąć
śnić o szczęśliwych
dobrych marzeniach
Śnić o braku gorzkich łez
wylanych
o braku łzawych
pustych słowach - próżno zawieranych przyjaźniach.
Zasnąć
Zasypiam
ukojony niebiańskim spokojem
bez trosk
bez zmartwień
By odnaleźć w sobie uspokojenie od znoju teraźniejszego i przyszłego
By czas mógł pozostać i zatrzymać się - choć na ten jeden moment.
Zasnąć,
śnić o wysokich wniesieniach
o piennych górach
o szeleszczącym lesie
o przyrodzie - bogatej w faunę i florę.
Zasypiam,
odczuwając zew wolności - powiem wiatru
spienionych fal - zmierzających ku brzegowi.
Zasypiam,
Śniąc o tym wszystkich
o własnych niedoskonałościach
o własnych problemach
Uciekam jak tchórz, by znów zanurzyć się białym i bezkresnym śnie....
Chyba tak
Zasnąć
śnić o szczęśliwych
dobrych marzeniach
Śnić o braku gorzkich łez
wylanych
o braku łzawych
pustych słowach - próżno zawieranych przyjaźniach.
Zasnąć
Zasypiam
ukojony niebiańskim spokojem
bez trosk
bez zmartwień
By odnaleźć w sobie uspokojenie od znoju teraźniejszego i przyszłego
By czas mógł pozostać i zatrzymać się - choć na ten jeden moment.
Zasnąć,
śnić o wysokich wniesieniach
o piennych górach
o szeleszczącym lesie
o przyrodzie - bogatej w faunę i florę.
Zasypiam,
odczuwając zew wolności - powiem wiatru
spienionych fal - zmierzających ku brzegowi.
Zasypiam,
Śniąc o tym wszystkich
o własnych niedoskonałościach
o własnych problemach
Uciekam jak tchórz, by znów zanurzyć się białym i bezkresnym śnie....
Chyba tak
środa, 4 października 2017
Witam,
Na wstępie chciałbym ogłosić, że mam wenę na nowy cykl moich wierszy - Czterech Porach Poku.
Dziś będzie o Jesieni - nieszczęsna pora.....
I dlatego mam zaszczyt wszystkich Was zaprosić do czytania.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213
CZTERY PORY ROKU - CZ.I. "JESIEŃ"
Cóż za nieszczęsna
pora roku - Ta
Cóż za nieszczęśliwa
W pełni zimna i deszczowa.
Taka posępna
czasem różnobarwna
Gdy nadeszła - zmieniła swój obieg
na późny.
Cóż za rozróżnienie
cóż za kontrast
raz jest ciepło, a raz - zimno
raz jest wietrznie, a raz - pusto - chłodno
i deszczowo bywa - sucho.
Mimo to, sen - stopniowo ogarnia
mniej słońca i życie zwalnia swój bieg.
Jesień, Jesionowo - wokoło liście pospadały
kasztany - przyozdobiły polne krawężniki
gdzieniegdzie żołędzie - też przybędą...
Na wstępie chciałbym ogłosić, że mam wenę na nowy cykl moich wierszy - Czterech Porach Poku.
Dziś będzie o Jesieni - nieszczęsna pora.....
I dlatego mam zaszczyt wszystkich Was zaprosić do czytania.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213
CZTERY PORY ROKU - CZ.I. "JESIEŃ"
Cóż za nieszczęsna
pora roku - Ta
Cóż za nieszczęśliwa
W pełni zimna i deszczowa.
Taka posępna
czasem różnobarwna
Gdy nadeszła - zmieniła swój obieg
na późny.
Cóż za rozróżnienie
cóż za kontrast
raz jest ciepło, a raz - zimno
raz jest wietrznie, a raz - pusto - chłodno
i deszczowo bywa - sucho.
Mimo to, sen - stopniowo ogarnia
mniej słońca i życie zwalnia swój bieg.
Jesień, Jesionowo - wokoło liście pospadały
kasztany - przyozdobiły polne krawężniki
gdzieniegdzie żołędzie - też przybędą...
Subskrybuj:
Posty (Atom)