HTML

niedziela, 24 grudnia 2017

.....

Wyschnięte na kartce papieru
wyschnięte pojedyncze słowa
wyschnięte pojedyncze myśli i uczucia...

Wyświechtane przez pamięć
dawne znoje
wyświechtane przez serce
dawne uczucia
wyświechtane przez rozum
dawne - pomysły...

Wysyłane - z całych sił marzenia
wysyłane - donikąd myśli
wysyłane - rzeka łez

Pełnych przygnębienia
pełnych porażek
pełnych samotnych myśli - tak osamotnionych - samemu sobie...

Donikąd marzenia
donikąd cele - do zrealizowania
donikąd nadzieje, które pozostały... jeszcze....

O tak,  atrament wciąż wszystko przyjmuje i ma się dobrze
przyjmuje lęki
przyjmuje momenty upadku i chwile spadku... Wołania o pomoc....

Bez kształtne 
bezszelestne
bez słowne
bez głosu...


piątek, 22 grudnia 2017

....
Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i radosnego oczekiwania na Boże Dziecię. Składam wszystkim moim czytelnikom z 4 stron Świata, by spokój i rodzinne ciepło ukoilo wszelka nienawiść i gniew. Aby świat mógł w ciszy i w rodzinnym gronie odkrywać tajemnicę narodzin Syna Bożego. 
Święta nie są tylko czasem obdarowywania się wzajemnie, ale przede wszystkim tajemniczości, zagadek i magii - całkiem zwyczajnych, ludzkich powinności - uczuć.
Tego wszystkiego w głębi serca składa Wam autor bloga, 
Shadows213

wtorek, 19 grudnia 2017

BIEC....

Biec
gdziekolwiek
biec
dokądkolwiek
byle zdążyć
byle odebrać
byle zabrać - z przed nosa.

Biec
w wyścigu szczurów
po zwycięstwo
krótkie
takie bezbarwne
takie bezuczuciowe
takie chwilowe
takie ahumaniarne

Biec
uciekać
bez powodu
bez celu
zniknąć
za ścianą
za oknem
za lustrem.

Biec
Biec
drogo, nie masz końca
drogo, nie jesteś bezkształtną masą
drogo, jesteś mną
taką niepewną
taką różnorodną.

Biec,  biec, bez kresu. Bez oznakowań, jak w labiryncie
zgubionych ścieżek
tajnych uliczek i komnat
takich podświadomych
z czystego wrażenia....


środa, 6 grudnia 2017

KROCZĄC ZA DNIA...

Kroczą widma za dnia
kroczą widma o zmroku
Kroczą one za każdym razem
kroczą one krokiem w krok.

Kroczy człowiek
przez żywot.
Upada,
na kolana
podnosi się z nich - nie poddając się.

Kroczą smutki i radości
kroczą zalety i wady
kroczą one za człowiekiem
trzymając go - nieustannie ściskając go

Z całej siły....

Kroczę więc dnia na dzień.
Rozważam każdy swój krok,
każdy swoje potknięcie
każdy upadek swój.

Usycham, zasypiam i wciąż kroczę
za każdym, za nawet maleńkim
i dużym błędem.
Nie poddaję się - z całym sercem, z całym jego bólem.

Z całym jego bagażem doświadczeń....

Eh.... kroczę, więc coraz to wyżej i wyżej
coraz to wyżej sięgam gór...
Eh.... kroczę, więc coraz to bardziej i bardziej
staczam się, coraz to niżej sięgam dna....

Za to refleksja rozpościera się z każdym słowem
i kroczy ona wciąż
jest za mną
i wciąż przede mną.

Kroczę wciąż ze swoim losem
ze swoim przeznaczeniem,
ze swoim memento mori
ze swoim celem....

poniedziałek, 27 listopada 2017

WYSOKIE LOTY....

Wysoko jak z urwiska
wznoszą się - moje marzenia
moje tęsknoty
moje wrażenia
moje chęci i błagania.

Wysoko wznoszę się jak
orzeł biały nad dolinami
wyżynami i górami
nad Polską - całą
bogatą w ludzi,
bogactwo pamięci, wzorców
w sztuce i kulturze.

Wysoko lecę
gdzie moje serce pragnie
gdzie mój umysł podąża
gdzie nie ma końca
od rozdziału do rozdziału
od początku aż do końca
- w księgach opasłych - pożółkłych i przeżółkniętych
Dawnych
Dawno utraconych
dawno pozostawionych samemu sobie - dawno zapomnianych.

Wysokie wznoszą się
moje myśli
mój umysł
moje serce
moje uczucia
moje lęki.

Hen wysoko, aż po granice cielesne
aż po granice żywotne.

Tak wysoko wnoszę - tabliczkę swą
dla pamięci i zapamiętania....

poniedziałek, 20 listopada 2017

STAN UMYSŁU....

Czym ów ten stan?
Jak ucieczką
ku przedmiotom - całkiem zbędnym.

Ku skutkom całkowicie - nieodwracalnym
niezmiennym

To brak rozumu
ku brakom aspiracyjnym
ku umysłowi - niczego
niepojętnym

Stan umysłu - rozwiązuje i zapewnia
całkowicie nowe problemy
niejasne i nieprawdziwe.

Jestem - byłem i będę
oddzielony od świata - stanu
gloryfikujący zepsucie i degradację
hipokryzję i znużenie

Bezpodstawną przyjemność i rozkosz - nieograniczoną w prawdzie.

wtorek, 14 listopada 2017

Witam,
W końcu nadszedł ten czas. Dobiłem już do drugiej rocznicy mojego bloga. 
Czas był dla mnie niezwykle owocny. Przechodziłem z miejsca na miejsce. Ulegało zmianie moje natchnienie. To rzeczywiście było bogactwo. Znowu jestem w punkcie rozpoczęcia. Jak co roku.
Dziś wiersz będzie o czymś zupełnie innym. O pewnym systemie, który wciąż tli się jakby w oddali. Jego ostatni oddech. Jego ostatnie westchnięcie.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

.....

Kim jesteś systemie?
Jak wezbraną rzeką
niespokojną
wybitą z brzegów.

Czym jesteś systemie?
Jak otoczką bez odpowiedzi.
Jak brakiem odpowiedzialności
za swoje błędy.

Jak rzeczywistością, która strzela
w procesach pokazowych
do ofiar - niewinnych.

A może ukrytą świadomością,
co sama sobie wybiera katów, sędziów i ofiary.

Rozstrzelani są podwójnie
raz ze swej cielesności
a później ze swej pamięci.

Pamięci swych najbliższych.

Lękasz się Ich przewrotu, własnej sprawiedliwości
Odwrotu ku swym ofiarom, którzy skarzą cię w zapomnienie.

Tak jak ty - skazywałeś nieopatrznie.
Bez śladów, bez świadków - tylko z prostą mogiłą i kamieniem opisanym
najważniejszych dat swych ofiar.

Twe słońce już przeminie. Ta pamięć zniknie. Ta skaza rozpłynie się w powietrzu. Bez własnych spadkobierców....




niedziela, 29 października 2017

Dziś na wstępie chciałem napisać o wierszu, na który chwilę temu wpadłem (wena mi go przybliżyła).
Zdaję sobie sprawę, że może być nad wyraz pesymistyczny i taki mroczny i ociekający sarkazmem.
Po prostu - prawdą. Ocenę tą jednak pozostawiam Wam, moim czytelnikom.
Niebawem nadejdzie kolejna rocznica (2 rok), odkąd prowadzę tego bloga. Chociaż miałem momenty upadku i zniechęcenia (tzn. braki weny) oraz wiele innych czynników i powodów - braku moich postów, to wciąż staram się pisać swoje pisma na łamach tego bloga.
Nie przedłużając, o to przedstawiam Wam mojego posta.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

.....

Gdzie się podział ten dom?
gdzie rozpłynął się ten spokój?

Odszedł on,
zgasła ta zielona, niebańska przystań
tak bliska człowiekowi - bliskiemu, Tobie....?

Jedynie sztorm rozszerza się coraz bardziej
tym bardziej im cała nadzieja - dogasa
rozpłynęła się ona - w nicość.

Gdzie udałeś się dziś - człeku?
Czy wciąż zmierzasz ku bogactwu?
Czy wciąż go pożądasz?

Wyprzedając się,
zupełnie i całkowicie.
Całkiem nowemu i nowoczesnemu
niebezpieczeństwu....?

Czy porzucasz - dzisiejsze bezpieczeństwo
kosztem ślepej idei?

Jak rozróżniasz głupotę i mądrość?
od czasu - rzeczywistego - tak realnego.

W końcu gdzie zmierzasz swym tokiem dziś?
W świecie pełnym złudzeń i nieustannemu galopowi ku śmierci
czy to przemijanie?
Czy to gasnący, tlący ogień w zniczu?

Może sen pozostanie tylko domem
szkoda, że nierzeczywistym, urojonym
tak wymarzonym i naraz tak odległym - we wspomnienia i marzenia....

Tylko jedno pozostanie całkiem niezmienne - pytanie
Gdzie jest mój dom? Moja nirwana, moje oczyszczenie - moje katharsis.

Szukam Go... wciąż i wciąż....
Jest on tak bliski, a zarazem tak daleki...
Jak sen.

środa, 11 października 2017

ZASNĄĆ....

Zasnąć
śnić o szczęśliwych
dobrych marzeniach

Śnić o braku gorzkich łez
wylanych
o braku łzawych
pustych słowach - próżno zawieranych przyjaźniach.

Zasnąć
Zasypiam
ukojony niebiańskim spokojem
bez trosk
bez zmartwień

By odnaleźć w sobie uspokojenie od znoju teraźniejszego i przyszłego
By czas mógł pozostać i zatrzymać się - choć na ten jeden moment.

Zasnąć,
śnić o wysokich wniesieniach
o piennych górach
o szeleszczącym lesie
o przyrodzie - bogatej w faunę i florę.

Zasypiam,
odczuwając zew wolności - powiem wiatru
spienionych fal - zmierzających ku brzegowi.

Zasypiam,
Śniąc o tym wszystkich
o własnych niedoskonałościach
o własnych problemach

Uciekam jak tchórz, by znów zanurzyć się białym i bezkresnym śnie....
Chyba tak

środa, 4 października 2017

Witam,
Na wstępie chciałbym ogłosić, że mam wenę na nowy cykl moich wierszy - Czterech Porach Poku.
Dziś będzie o Jesieni - nieszczęsna pora.....

I dlatego mam zaszczyt wszystkich Was zaprosić do czytania.

Z wyrazami szacunku,
Shadows213

CZTERY PORY ROKU  - CZ.I. "JESIEŃ"

Cóż za nieszczęsna
pora roku - Ta

Cóż za nieszczęśliwa
W pełni zimna i deszczowa.
Taka posępna
czasem różnobarwna
Gdy nadeszła - zmieniła swój obieg
na późny.

Cóż za rozróżnienie
cóż za kontrast
raz jest ciepło, a raz - zimno
raz jest wietrznie, a raz - pusto - chłodno
i deszczowo bywa - sucho.

Mimo to, sen - stopniowo ogarnia
mniej słońca i życie zwalnia swój bieg.

Jesień, Jesionowo - wokoło liście pospadały
kasztany - przyozdobiły polne krawężniki
gdzieniegdzie żołędzie - też przybędą...

czwartek, 14 września 2017

Witam,
Dziś postanowiłem udostępnić kolejną część ABSURDÓW cz. II.
Pt. "O czasie".
Będzie o związkach czasu i przestrzeni. W jaki sposób się przeplatają ze sobą.
O przyczynach i skutkach działania absurdalnego czasu na czynności ludzkie.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

ABSURDY CZ.II. "O CZASIE"

Czas rozegrany
na ziemi
na niebie.
To miliony gwiazd
To słońce, księżyc
wiatr i woda
skały i ogień
Żywioły - połączone

Czas zapisany
w wyrywanych kart
starego i nowego kalendarza
starego i nowego dnia
starego i nowego tygodnia
starego i nowego miesiąca
starego i nowego roku.

Czas. To odmierzanie przez klepsydry, słońce i zegary.
To tysiące sfer geograficznych w liniach czasu
równoleżnikach i równiku.

Czas jest również odmierzany
od chwili narodzin - ku naturalnej śmierci.

To sztuka utrzymania w jednym
obecnym podejściu
w tym samym momencie.
Różnych - skrajnych emocji
od radości, aż po smutek
od miłości, aż po nienawiść
Równowagi i jej braku
To słowa i czyny.
Gwarantowane.

Czas bywa sprawiedliwym i absurdalnym rzecznikiem
wszelakich przemian,
to nauka po błędach i problemach
życia doczesnego.

Czas wszystko wzbogaca, utrzymując w jednym parabolicznym okruchu
zdarzeń i przypadków losowych.

sobota, 19 sierpnia 2017

Witam,
Postanowiłem dziś udostępnić wiersz, który napisałem wczorajszego wieczora. 
Jest napisany pod nowym tytułem. (tzn. pod nowym tomem - ABSURDY)
Z resztą oceńcie sami.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

ABSURDY CZ.I. "Wy maluczcy".

Wy maluczcy,
Wy - do władzy wybieracie swych
Katów, Panów i ciemiężycieli.
Zrzucacie z tronów tyranów,
zastępując nimi, jeszcze większymi krwiopijcami - cierpieniolubnymi,

Wy maluczcy,
żyjący pod batem praw absurdalnych
pustych sloganów, zerowych ograniczeń
fałszywych autorytetów
Pustych zdjęć, chwil nagranych
- puszczanych przez uprawnione media.

Wy maluczcy,
Uwielbiacie,
słysząc terminy puste.
Zabawiacie się,
gdy tyran przekracza granice
waszej wolności.

Uwielbiacie się bawić Innych cierpieniem i bólem
- nie tak Wam bliskim.
Inni zaś giną bez wieści.
Zapomnieni, zgnieceni przez Was i Wasze wybory.
Jakie im zgotowaliście.

Wy maluczcy,
Opłakujecie gdy,
oni filmują swe krokodyle łzy, fałszywie wyją
do swych kamer.

Jakie jest to absurdalne?

Wy, macie krew na dłoniach
obdarzając kolejnego tyrana swym poparciem.
Sądząc, że to nie jest Wasza wina. To nie są Wasze dłonie.

Wy maluczcy,
przedłużacie prawa katów
w pamięci przyszłych pokoleń
By ich pamięć wciąż żyła,
nawet gdy ich światło życia
dawno już zgasło.

A kat stał się ofiarą, a ofiary - katami.


poniedziałek, 7 sierpnia 2017


"OBRAZ"
Piękny rys świata - powstały.
Z wyraźnymi i drobiazgowymi liniami
krzywymi.
Z cienkimi i grubymi konturami.
W umyśle - malarza 
zawarte i ustalone.

Barwy jasne i ciemne
Spokojne i dynamiczne
ciepłe i zimne.
Kontrast pomiędzy nimi,
aż dech - zaparty.

Utrzymany 
w jednej chwili
w jednym momencie - uduchowiony.

Tak obłędny jest to widok
absolutnego piękna.
Wysokich i strzelistych wieżyczek
wzniesiony pałac blady - górujący nad wzgórzami
Nad porośniętym lasem
Nad morskim okiem.
Nad nim roztacza się widok 
fioletu - późnego wieczora
z księżycem na niebie.

Wszystko - tak rzeczywiste
tak realne
z dotykiem palców
Z aparatem w rękach
W absolutnym realizmem.
Tym razem napisałem o czymś innym.
Tym razem jednak nie podałem tytułu, każdy może zatytułować go na swój sposób.
Dlatego na wstępie o tym piszę.

....

Ile jest masek
do przedstawienia
do odegrania - w życiu?

To Teatr marzeń i koszmarów
Pełne groteski i wypisów
od lekarza do lekarza.
Tysiące spisanych i wypisywanych recept
i leków do zażycia
- dla lepszego samopoczucia.

Ile trwa spisanie ludzkich danych?
- kodów kreskowych, peseli, nr rejestracyjnych, nr konta,
telefonów
Kontaktów łatwo utraconych - łatwo zerwanych.
Czy są one godne do zrealizowania - do oceny stanu faktycznego i ostatecznego.

Czym są te maski?
Jak złowrogim napastnikiem - mordercą, katem.
Czy może ofiary - osłabione, zagubione w samotności.
Zwierzyno, pozostawiasz po sobie jedynie płytkie mogiły,
uschnięte wieńce pogrobowe - milknące i gasnące wspomnienia.

Dawne - umysłu smutki
gorzkie doświadczenie
ciała, duszy, serca - pełne ran głęboko - płytkich.
Tak namacalnych - jak źródło wiary - w coś boskiego,
nie ludzkiego.

Bliskie prawdy - pełne kontrastów i wzajemnych wykluczeń
absurdalnych wymagań.

Cóż za bliskie wyobrażenie,
kiedy człowiek chce być bóstwem.
Pełny wiecznej siły z młodości
z bogactwa, ze sztucznego upodobania w drobiazgów
w słowa "pieniądz".

środa, 19 lipca 2017

Witam wszystkich czytelników,
Jak zapewne zauważyliście, ostatnio moje posty nieco zmieniły swój charakter i odcień.
Chciałem w ten sposób pokazać wszystkim jak bardzo człowiek może się zmienić.
Tak samo jest z jego poglądami.
Zdaję sobie sprawę, że są one głębokie, niczym studnia.
Do której nie ma ucieczki.
Zrozumiałem ostatnio, że jak chcesz pokonać wszelkie przeciwności losu, to musisz je bezwarunkowo zaakceptować. Pokonasz w ten sposób własne lęki i wszelkie niebezpieczeństwa - Tego świata.
Bo świat składa się z dwóch płaszczyzn. Białej i ciemnej. Bez nich nie można mówić o równowadze. 
Nie mam jednak pojęcia od kiedy terminy WIELKICH ZMIAN DLA WSZYSTKICH, można uchwalić tylko dla jednej grupki osób - kosztem drugich.
Dlatego zacząłem ponownie pisać o tych sprawach, na łamach mojego bloga.
Przy czym - słońce nadal będzie świeciło, a księżyc nadal płonął - swoim blaskiem.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

poniedziałek, 17 lipca 2017

NIM SŁOŃCE WZEJDZIE....

Księżyc zejdzie,
mrok - zakończy.

Znikną mary
wszelakie.

Słońce przebudzi
 - na nowo

Jak widno.

Nad ranem
rozwiewa na nowo - pole bitwy
tysiące mieczy i włóczni
strzaskanych tarcz
- wielobarwnych
wielowymiarowych.

Tysięcy trupów
ukoi - śmiertelny całun.

I znów wiatr zakołysze
łany kurzu
powiew wiatru - śmiertelnego spokoju.

By znów - zagrać swą odwieczną, wieczystą rolę
i ponowne witanie poranka

przebudzenie - ogłosi ponownie.

Nowe odgrywanie - starej śpiewki
takie już jest - żywot pojedynczego człowieka.

sobota, 8 lipca 2017

NIM NADEJDZIE....

Nim nadejdzie świt,
noc przeminie,
wschód - pierwsze słońca blask

Dawne mary znikną
jak dawno zapomniane słowa

Znikają dawne o nich wspomnienia
gdy nadejdzie,
ponowne wejście
w nowy dzień.

Gdy słońca przyjdzie kres,
zachód - nastanie
księżyc znów - objawi się
ponowny sen wzmożony
przybędzie.

Po wymęczonym dniu nowych - starych wrażeń
nowych i starych marzeń
nowych i starych tęsknot

Za odległym światem
bez miar nadziei - nim nadejdzie czas - za zakrętem, przed końcem - słońca i księżyca.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Witam wszystkich,
Mała reorganizacja. Pierwszy post po zablokowaniu bloga. Natchnienie znów się pojawiło. Tym razem postanowiłem napisać o czymś innym. O związkach człowieka, zwierzęcia i natury.
Mam nadzieję, że się spodoba.
Shadows213

.....

Słoneczne odbicia - tafli jeziora
słoneczne - odblaski
Roziskrzają się
o stare zmurszałe ruiny
starego zamczyska.

Dawnego domu
bezpiecznej przystani
wykutej w kamieniu,
w marmurze
Bogatego wzornictwie
w sztuki - swego gospodarza

Co pozostawił po sobie
dworskie życie, pełne zabawy i uciechy
pełne szczęścia i rozrywek - wysokich sfer.

Kiedyś, towarzyszyli ludziom - zwierzęta,
konie i psy.

Dziś zaś, praktycznie nic nie zostało.
Odbijają się o te skały zmurszałe, dawne lata.
Pory roku, zmiany klimatyczne, erozje terenu.

Powoli zanikają, pamięć - zanika.
Tylko tyle po nich pozostało - praktyczna pustka.

sobota, 10 czerwca 2017

Witam Was wszystkich - moich czytelników,
Z głębokim żalem pragnę objaśnić, że mój blog zostanie na pewien czas - ZATRZYMANY,  tzn. ZABLOKOWANY.
Powodem tego jest brak czasu, tudzież brak mojej weny, która to niespodziewanie gdzieś uleciała. Sam nie wiem kiedy. 
Od pewnego czasu zauważyłem ten brak, ale bez wątpienia musiałem spojrzeć - na wszystko z nieco innej perspektywy.
Od zawsze wolałem pisać otwarcie i niezwykle głęboko, bo każdy z moich poprzednich wierszy miało pewne przesłanie. Otóż, słowa, myśli i język - umożliwiają niezbadane odkrywanie ludzkiego wnętrza.
Pewnej dziedziny poza siłą materializmu. O tym też wspomniałem w poprzednich moich postach. "O obrazach symbolicznych - GROTESCE PIĘKNA ", jak i o WSPÓŁCZESNYM NARCYZMIE.
Za pewne, za jakiś czas wrócę, ale jak na razie jest to niezbadana przyszłość.
Wolę pozostawić po sobie - coś otwartego, do którego można zawsze wracać i przekazywać w nieco ukrytych słowach - prawdę rzeczywistą, prawdę absolutną i nieutopijną. 
Zdaję sobie świetnie sprawę, że nie tego - wszyscy się spodziewali, ale jak zawsze czas - jest nieodkryty i nieprzewidywalny, nawet jak dla mnie (szarego człowieczka).
Dlatego też zawsze będę dziękował, tym wszystkim, którzy skierowali mnie (tzn. namówili mnie) do napisania tego o to bloga, który trwał przez tyle czasu. Jestem z tego bardzo dumny, że udało mi się to zrobić i wpisywać moje wypociny. Wiem, że piszę nie logicznie, ale pisanie o tym, jak zamykam pewien okres czasu - sprawia mi ból i przykrość. 
Mam jednak nadzieję, że jeszcze do tego wrócę( życzcie mi też zdrowia, bo coś kiepsko z nim).
Tak więc do W MIARĘ SZYBKIEGO - ZOBACZENIA....
Z wyrazami szacunku,
Shadows213( Dąbrowski Piotr)

środa, 24 maja 2017

Witam was wszystkich serdecznie, gorąco.
Pragnę na wstępnie was przeprosić, że od kilku tygodni nie było żadnego postu - z mojej strony.
Powodem tego, było pilne zapotrzebowanie o pracę i przede wszystkim o spokój. Nie wspomnę również o uporządkowaniu wielu spraw (materialno - życiowych).
Zdaję sobie sprawę, że utraciłem przez ten czas - moją wenę, moje natchnienie.
Mam jednak nadzieję, że znów ona nadejdzie i tak samo niespodziewanie - jak zwykle. To czyni.
Potrzebowałem również usystematyzowania moich działań i dlatego postanowiłem, znów po trochu - coś napisać, uzupełnić - moje wypociny.
Tym razem jednak nie będzie o żadnego wierszu, kolejnej części "Obrazów Symbolicznych" - za co z pewnością was przepraszam (i to ponownie - ale trzeba z czegoś żyć, no nie?)
Dlatego na zakończenie, chciałem wszystkim podziękować, za liczne odwiedzenie mojego bloga.
Czyniąc to z całego serca - żegnam się ze wszystkimi, do zobaczenia niebawem.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

wtorek, 9 maja 2017

Witam Was wszystkich Gorąco w ten majowy dzień. Na wstępnie chciałbym przeprosić, że przez tyle czasu nic nie publikowałem, bo nie miałem żadnej weny. 
Dziś jednak postanowiłem napisać i wydać kolejną część IX Obrazów Symbolicznych pt. Pytania o kontrasty świata.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213
Ps.1. Życzę udanego czytania i wspaniałego popołudnia i owocnego wieczora.
Ps.2. Do zobaczenia niebawem (o ile dopisze moja wena).

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ IX : PYTANIA O KONTRASTY ŚWIATA....

Na czym polegają
świata - kontrasty?
Jego złożoność
Jego różnorodność

Czy słońce moje być zimne?
A deszcze - ciepłe?

Czy chłód ognia jest możliwy?
Czy ciepłe mogą być - te małe krople?

Ciepłe opady o skałę - tego deszczu
Jak krople pojedynczego w wodospadzie
ściśle opadają - pieniście?

Piana kropli - do kropli
scalą wszystko i wszystkich
Jak miło to wygląda
Jak miło to brzmi.

Płynna rosa
ciepło - zimno
zimno - ciepło

Wciąż pytając o kontrasty pomiędzy jednym a drugim
drugim, a pierwszym - tak uporządkowanie.

Dlatego składają się i mają swą cegiełkę
w tych obrazach symbolicznych.



piątek, 21 kwietnia 2017

Witam serdecznie wszystkich czytelników tego bloga i moich wypocin.
Tym razem w tej części VIII Obrazów Symbolicznych będzie o "Widmach Granic",które jeszcze bardziej kojarzą mi się z granicami życia pomiędzy. Pomiędzy życiem, a śmiercią, pomiędzy dniem, a nocą...
Nie przedłużając dłużej - zapraszam do dalszej lektury i dalszej kontemplacji. 
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ VIII: "W WIDMIE GRANIC"

Widmo szklanych domostw - przeraża mnie.
Widok świata pomiędzy.
Świata pełnych granic - namacalnych, niepohamowanych
Nieodkrytych.

Widzę świat licznych przemian:
życia i śmierci, słońca i księżyca
lata i zimy, wiosny i jesieni.

Czym są te sztuczne granice w świecie Żeromskiego "Przedwiośnia"?
- Jak złudzeniem, Rozstrzygnięciem prawdy i kłamstwa.
Pewnym pomostem pomiędzy nimi.

A może szalonym potokiem życia pomiędzy jego zdarzeniami
tymi skończonymi i nieskończonymi.

Tym są granice wszelako pojęte
Granice, które zostały już odkryte

Czy są one tak rzeczywiste - jak prawdziwe symbole obrazów
odkrywanie ich - nasuwa się samo - poprzez wszystkie widma.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Jeszcze raz najlepsze życzenia w okresie Świąt Wielkiej Nocy. Pogody ducha i pozytywnych wiatrów. Całego mnóstwa uśmiechu - na najbliższe dni.
Przed Wami kolejna już część, czyli część VII Obrazów Symbolicznych - Traktat o Geniuszach.

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ VII: TRAKTAT O GENIUSZACH....

Ludzie rozwoju,
to są zwykli geniusze
odczuwają
brak zrozumienia
brak akceptacji

Ruszają swoją drogą
wspomagając innych
przekraczając granice swe
przekraczają wszelkie schematy

Roznoszą wszelkie nowinki
do których zmierzają bez wątpienia.

Pragną dobra dla ludzi
pragną wyidealizowanego świata
bez wojen i kataklizmów
świata pokojowego

Pragną by wynalazki - przynosiły aprobaty.

O tak, jest to traktat o zwyczajnych ludziach
wykraczających swoje czasy, którzy stawiają przed nami drogowskazy.

Drogowskazy do dalszych działań i do rozwoju ich wynalazków,
by świat stał się - choć odrobinę - lepszy.
Od ich czasów, w których przyszło im żyć.

sobota, 15 kwietnia 2017

Witajcie wszyscy,
Przed Wami wszystkimi jest kolejna część Obrazów Symbolicznych, czyli część VI.
Tym razem będzie o czymś co wspominałem w poprzedniej części, czyli o Naturze i jej potędze.
Nie przedłużając dłużej, wraz z tym postem pragnę składać wszystkim najserdeczniejsze, najlepsze życzenia z okazji Wielkiej Nocy, aby Bóg zmartwychwstały - Jezus Chrystus, umocnił Was wszystkich w dążeniach do poczucia się lepszymi każdego dnia. By modlitwa i proste życie stawało się dla Was, prostym drogowskazem. Aby też umacniał w pokonywaniu trudów życia.
Te wszystkie słowa kieruję do Was - autor.
Shadows213

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ IV: NATURA...

Naturo,
dzika, niezbadana.
Niezależna w swoim przekonaniu - nieodkryta.

Niszczycielska, niebezpieczna
- wstrząsająca ziemią co chwila - jak spódnicą.

Jesteś kobietą, kobiecą dłonią,
dajesz kolejną szansę na poprawę - od nowa,
na ponowienie swoich działań.

Cudotwórczyni, nieuchwytna,
Obdarzająca wszystko swą miłością
wszystko co nowe.
Usuwająca wszystko co stare - jak okruchy ze stołu - porządkujesz.

Pragniesz szacunku i zrozumienia,
dla swoich włości - dla własnej fauny i flory.

Naturo, upiększasz się i odradzasz się
- przekonując przy tym wszystkich do swoich czynów, nawet i tych zwykłych ludzi.

Jesteś odziana w bogactwo,
chociaż - pragniesz tylko własnej prostoty i życia własnych pociech,
by mogły się też odradzać - w twoim cudzie...

Dlatego też jesteś wyjątkowa,
bo znalazłaś się w tych obrazach - mojego świata.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Kolejny wiersz tego samego wieczoru. Kolejna już część. Część V Obrazów symbolicznych. 
Tym razem będzie o schematach. Zamykaniu oczu i umysłu na jedną kwestię, na jeden kierunek.
Życzę udanych wrażeń,
Shadows213

....

Obrazy dawno naszkicowane
obrazy dawno - udokumentowane

Czyż nie potrzebowały
umówionych schematów - Jak dążyć?

Czy dążyć utartymi ścieżkami?
w jednej linii
zgodnie z konturami,
nawet taki - jak ciemne czarne - rysy.

Kontury - jak w kolorowance,
umykają - rozszerzenia,
szukania odpowiedzi,

Czy mogą być próżną ucieczką - przed pustymi schematami?
Jak dążyć - jedną ścieżką, powtarzając ją, każdego dnia.
Od narodzin, aż do śmierci.

Zamykam oczy,
w końcu widzę świat wolny - bez schematów, bez ograniczeń.
Świat bez konturów i zamknięcia
w czterech ścianach, który staje się umówiony przez siły wyższe

Pustym schematem, jako...

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ V: OBRAZ SCHEMATÓW....

Witajcie,
Postanowiłem udostępnić dwa posty, obydwie części Obrazów Symbolicznych. Każdy z nich ma różne znaczenie.
Jak wspomniałem już wcześniej, wena mnie przez ostatnie dni nie odpuściła. Nie wiem za bardzo komu mam za to dziękować, ale już na początku to czynię.
Nie przedłużając więcej, niż jest to potrzebne.
Życzę udanego czytania, część IV i V.
Shadows213.

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ IV: CUD WSZECHŚWIATA....

Krótki i szeroki wszechświat,
rozszerza się z każdym dniem
- z każdym razem.

Rozwidla się - swoimi krokami
wzdłuż i wszerz.

Postępuje z czasem - roztropnie,
by w końcu z poczuciem jego braku - pochopnie.

Rozhisteryzowany, gdy czas tego potrzebuje,
bo wraz z nim - rozpoczynają się i kończą

Wielkie galaktyki
z tysiącami gwiazd, słońc, księżyców i planet.

Niekończący się cud powstawania z prostych materii
i kończący - antymaterią,

Niczym - Matematyka i fizyka z najtrudniejszym i najprostszym wydaniu

Stojący i trwający jako wieczny symbol władzy czasu nad ludzkością,
władzy wszechczasu z mikromaterią ogółu
z pierwiastkiem ludzkim - wśród gwiazd obranym.

Piękną materią budowania i niszczenia - za razem.
Po za ludzkim zasięgiem.
Piękna żywa materia,
piękna żywa natura,
pięknie dzika
nieokrzesana - nieugięta przez nikogo.
Prawdziwy symbol naturalnego piękna - symbol obrazu i materii.





sobota, 1 kwietnia 2017

III część Obrazów Symbolicznych, czyli Truchło Nie - żywe.
Stoi oto przed Wami. Ten o to wiersz - mojego autorstwa.
Do zobaczenia niebawem (o ile będę miał jeszcze wenę. Jak na razie jeszcze ją mam.)
Shadows213

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ III: TRUCHŁO NIE - ŻYWE....

Tuż truchło się znalazło.
Z truchła - pasożyty - pożywkę mają.
Do posiłku dołączyło się - osobliwe ptactwo.

Wydziobują one oczy i wnętrzności -Trzewia.

Na żerdzi - coraz chętniej plugastwo się zlatuje,
walcząc o najlepszy kąsek - tylko dla siebie.

Dla własnej uczty,
dla własnej uciechy.

Głód, jakiż to głód ich tu zagnał w to przeklęte miejsce

Czynią to,

Dla wspólnego posiłku, by nic zostało
na później - nikomu na przeżycie.

Słońce - nie zwita już dziś,
jedynie księżyc - swe panowanie wzniesie.
Wyżej i wyżej.

Chętka i ciżba - powoli dogasa,
cóż pozostało po tym życiu - już raczej nic.

Dzisiaj postanowiłem udostępnić dwa moje posty - oddzielnie. Każdy z nich będzie o dwóch częściach Obrazów symbolicznych.
Pierwszy z nich będzie o pięknej brzydocie, zaś drugi o martwej naturze.
Noszą ze sobą swoisty cel, do którego się odnoszę. 
Zapraszam Was do lektury,
Shadows213

OBRAZY SYMBOLICZNE CZĘŚĆ II: GROTESKOWA PIĘKNOŚĆ....

Grotesko, co uszykowana jesteś dziś
- dla swoich oblubieńców.
Dla własnych kochanków.

Jakże ładnie przyszykowana
ozdobiona - w bogatą jedwabną suknię.

Wyruszyłaś dziś na bal
- coroczny

Będziesz się bawić
z pustą radością,
ze szczęściem - pstrokatym
i światem przyjemnym.

Porzuciłaś już dawno
pełnię radości.
Prostotą i gotowość dla własnych poddanych.

Tyle piękna - miałaś w sobie,
że pozostawiłaś po sobie.

Tylko obrazy symboliczne....

wtorek, 28 marca 2017

Dziś napiszę coś bardzo oryginalnego i coś co będzie bardzo - kontrowersyjnego. 
Przed Wami część 1. Obrazów Symboli.
Liczę na odpowiedni komentarz. 
Chciałbym w ten sposób udokumentować rolę historii w życiu każdego Europejczyka.
Odwracając w ten sposób trend, który trwa od blisko kilkudziesięciu lat.
Ps. Nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale po prostu inaczej się nie da, opisywać prawdy autentycznej, prawdy symboli.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213.

....

Niegdyś piękna damą, byłaś.
Taka dumna i kochana.
Ubierana w pokaźne szaty
W piękne złoto i rubiny
W bogactwo i luźne - kobiece stroje, kreacje.
Karmiłaś swym mlekiem wielkich bohaterów i bohaterki dumne.
Z Twej krwi - zrodzeni.
Wdzięczyłaś się
przed wszystkimi, którzy tego chcieli.
....
Dziś, współczesność Cię ogarnęła.
Dziś - starość i bezsenność,
Taka - czysta bezsilność i bezbronność.
Czyste konanie.
Z przebita piersią, ze strzała wbita - w niej.
Na pastwę losu - tysięcy wygłodniałych watach
Wilków
Głodnych Twojego mięsa i Twojej krwi.
....
Kiedy to się stało?
Zapytujesz się - za każdym razem - zmęczona i upokorzona.
Czy tak miała wyglądać twoja przyszłość?
Niewola i stopniowa agonia, widmo skonania?
Czy są to tylko proste obrazy, przyszłej agonii i prorocze widma spełniającej się - Twej apokalipsy?

OBRAZY SYMBOLI  CZĘŚĆ I: APOKALIPSA....

wtorek, 21 marca 2017

Tym razem będzie coś innego, nie koniecznie dobrego. Każdy będzie mógł interpretować powyższy wiersz na swój sposób. Jestem pewien, że się spodoba. Jednakże od razu uprzedzam, że będzie bardzo trudny, na pierwszy rzut oka.
Życzę udanych wrażeń, z tego dnia - Pierwszego dnia wiosny. Nowego dnia, odrodzenia po okresie zimy,
Shadows213.

....
Ciężkie życie człowiecze
ciężki jest jego los
Od poranka
do nocy - los niełatwy,
 niepewny.

Ciężkie jest życie małego człowieka
od chwili narodzin.
Boryka się z trudnościami,
jak życie wśród skał.

Pomiędzy nimi.

Ledwo wiążąc - jedno z drugim.
Początek z końcem.

Bez ustanku, walcząc o swoje - myśląc o innych.

Ciężki jest jego los,
popełniając 
ten sam błąd.

Ciężka jest, więc każda jego chwila
od bicia serca, przez każdy oddech.

Ku słońcu i gwiazdom. Lecieć wśród nich
- do ocalenia.
Z trudnego losu.

W ciężar - małego człowieczka....

piątek, 17 marca 2017

Rozrysowana linia.
Rozpisana teczka w teczce.
Rozsyłana poczta - pełna lista dawno zapomniana.
Pięknie brzmiąca melodia - ułożona z prostych nut.
- O złocistych nitkach.
- Jak miło słuchać - łabędziego śpiewu.

Z braku logiki,
z multum fantazji - pełnej finezji.

Słońca nad wzgórzami,
nad linią mórz, gór i jezior
łąk i lasów.

Tajemnic poukrywanych - do odkrycia.

Chłonę, to co naturalne.
To co żywe, z żywotności.
z prawdziwości
z prostolinijności,
z prostego myślenia...

Czy to...?

NIELOGICZNY WIERSZ 
O PRAWDZIE....
Dziś wieczorem udostępnię dwa nowe posty  - moich wierszy.
Chodź już były wcześniej napisane, postanowiłem w końcu je - upublicznić i opublikować dla szerokiego grona moich czytelników. Dziękuję bardzo za wyświetlenia.
Do zobaczenia, wkrótce.
Autor, Shadows213.

ŚPIEW SKOWRONKA....

Śpiew skowronka,
- Jak pięknie on brzmi

Śpiew skowronka,
- Jak piękną nutą lśni

Śpiew skowronka,
- Jak słodko on brzmi, dla ucha

Tak niewinnie, Tak niepozornie.

Śpiew skowronka,
- Jak pierwsze małe zwierzę, wita
czasem chłodny poranek.

Ach jak pięknie - świergocze przy pierwszym słońca blasku....

Słońca, nowego dnia, nowego śpiewu skowronka - Małego.



wtorek, 14 marca 2017

O to jest ostatnia część postów z Wiersza - Ku pamięci... języków, słów i ich znaczeń.
Podsumowanie:

Języki ewoluują, słowa i ich znaczenie - również.
Zmieniają swoją budowę
zmieniają swoją postać
ich wygląd i znaczenie fonetyczne.

Świat, bez ewolucji językowej
nie istnieje.
Nie istnieje, bez tworzenia i usuwania go w pył
W nicość.

Jednak, bez pamięci języka.
Sam z siebie - wymiera.
Usuwa się w cień.
Bez pamięci.

Młodzi nie pamiętają już - jak ich rodzice podśpiewywali
Im - ciche kołysanki do snu,
zwiększając im pamięć - ku zeszłym
odległym czasom.

Ku legendom, ku historii słowa,
które dawno już przeminęło.
Aż tak bardzo - w odległą
Nicość.

PIEŚNI, które wciąż się odnawia i wciąż nadają im swoisty sens.
Pamięci dawnym pokoleniom,
by nigdy nie, zostały dziś, zapomniane o własnej tożsamości.

środa, 1 marca 2017

No i kolejny post przed Nami. A właściwie jego kolejna część.
Część 4.
Miłego Czytania,
Shadows213

ZNACZENIE SŁÓW....

Czym jest
oznakowanie
i pisanie - słów?

Jak tylko spisem w słowniku językowym,
który ewoluował przez lata i stulecia.
Zmieniając wygląd i znaczenie każdego
z prostych słów.

Na początku - słów mówionych,
a później słów pisanych.

Czy mogą być również symbolami?

Do których z czasem się przystosowano.
By nadać im charakter, zarówno oficjalny, jak i mniej złożony.

Jest dziś:
Lekcją życia języka i jego znaczeń
lekcją życia słów - ich ciągłą ewolucją - kształtującą człowieka.

- Przez wszystkie stulecia, aż do końca ludzkości....-


sobota, 25 lutego 2017

Kolejna część do poprzedniego postu.
Cześć 3.

OBRAZ SŁÓW....

Czym są zapomniane
niezapisane słowa?

 Jak potokiem zdarzeń,

jak nurtem rzeki

śpiewanej melodii, którą można zobaczyć i usłyszeć.

Zobaczyć i poczuć ją.

Obrazy dawno zapomniane
powracają, gdy nadejdzie ich czas.
Powracają jak bumerang.
Czasem ochłodzone, zziębnięte
bez uczuć.

Tym są ubierane i utarte w obrazach
setki wspomnień
Czasem wyidealizowanych jak marzenia,
a czasem gorzkich i twardych jak łzy - prawdy.

Przemawiają wraz ze mną i do mnie,
by nigdy słowa nie zniknęły....

Ever and ever. Na zawsze i do końca 
Na zawsze i zawsze - są i będą 
słowami - przed czynami 
obrazami do czynów.


środa, 22 lutego 2017

Kontynuacja poprzedniego postu. Część 2.


PIĘKNO SŁÓW....

Jak piękne są słowa
utarte w kamieniu.

Jak pięknie brzmią
- spisane na papierze - wypisywane

Z uczuciem, z poczuciem bliskości.

Jak pięknie można szeptać
ciche melodie
kojące do snu
w zapomnieniu -  po najtrudniejszych chwilach.

Śpiewając kołysankę do snu
- dawno zapomnianą

Nucąc ją, by utrzymać jej piękno
- Słów.

Tak prostych, a zarazem tak trudnych
do zaakceptowania - przez pokolenia.

Czy słowa mogą zostać zapomniane i zagubione?

- Tak.-

niedziela, 19 lutego 2017

Ku pamięci... języków, słów i ich znaczeń....

PAMIĘĆ JĘZYKA....

Czym jest dziś współczesny język?
Jak bazą słów
do zapamiętywania
do  ich wyszczególnienia
do poszukiwania - własnej odrębności
ku własnej różnorodności.

Czym są dziś jego słowa?
Jak wyrażaniem siebie
w stosunku
do drugiego człowieka.

Czym jest jednak jego pamięć?
Jak sposobem wypowiadania się
o trudnych sprawach
o trudnej - nieprzebytej historii i kulcie pamięci.

Jak próbą zapamiętania pieśni i legend
zamierzchłych czasów
do nam współczesnych

- Gdyż bez niej - pamięć zanika i ostatecznie wymiera.

czwartek, 16 lutego 2017

KLEPSYDRA....

Z klepsydry - sypie się
piasek
Opada wciąż
sugestywnie
beznamiętnie
w dół
ku swemu - przeznaczeniu.

Odliczając swój własny cel
swój własny powód

Dla nas i dla siebie.

Klepsydro,
sączysz piasek czasu.
Piasek
Od początku do końca.
Od jednej ze stron, ku drugiej.
Od góry na dół.

Scalasz wizerunek - archaizmu
by po raz pierwszy odliczyć ludzki czas.

Bez końca - pozwalasz, by czas nie mógł cię ograniczać.
Ograniczając jednak Naszą własną historię.

wtorek, 14 lutego 2017

Witam wszystkich czytelników mojego bloga. Wybaczcie, że nic nie udostępniałem przez cały miesiąc, bo nie miałem ani czasu, ani też weny. Teraz jednak powracam do Was, by znów pisać swoje wypociny. Mając nadzieję, że będą się Wam podobały. 
Zapraszam do czytania.
Shadows213

ZAWROTNY CZAS....

Czas niezwykły
czas niezbadany
czas nieodkryty
- niezmienny.

Zmienia się. czasem w sposób niezauważony przez nikogo.

Czyniąc:

Z ranku, w wieczór,
I wieczór w poranek.

To jest jak z przesypującym się piaskiem
w klepsydrze

I jak szumem fal odbijających się od brzegu
przy przypływie i odpływie.



piątek, 13 stycznia 2017

MITOLOGICZNA WYPRAWA ODYSEUSZA....

Odyseuszu, Odysie
co przez dziesiątki lat
powracałeś spod wyprawy swej
wojennej - Troi.

Żeglowałeś, przez wszystkie lata
pełen obaw o życie swoich najbliższych
o życie swojej żony i dzieci.

Płynąłeś, przeżywając liczne przygody,
które napotkałeś na swojej drodze.

Żyłeś, dzięki swej odwadze i pomysłowości
swej przezorności i własnemu sprytowi.

Dzięki Bogom, dopłynąłeś do swojej macierzystej wyspy
do swojej ojczyzny - Itaki.

Pokonując na końcu swoich przeciwników
zalotników swojej małżonki.

By ponownie zasiąść na swoim tronie w szczęściu i zdrowiu.
Czyniąc swoją wyprawę - zakończoną i ostateczną.

Mitologiczna wyprawa - Odysa bez końca - uniesie własny kres
ze skutkiem otwartym dla mnie i dla Ciebie.

środa, 11 stycznia 2017

Mocno spóźnione życzenia na ten rok - 2017. Moc szczęścia i pogody ducha. Wiary w każdy nadchodzący dzień - tego roku. 
Wszystkim moim czytelnikom, rozsianym po całym świecie. W każdym jego miejscu.
Życzy Wam wszystkim autor,
Shadows213

....

Spoglądam na wszystko
- patrzę na piękno świata
jak łagodna bryza muska
moją twarz.

Wpatruję się jak za dnia
błękitowi nieba ze słońcem
- uspokaja mnie.

Tak, on pięknie mija
niemal nie zauważenie,
przez Nikogo.

A gdy tylko zachodzi - słońce
widzę jak tysiące gwiazd odbija się
od ziemi - Tą zimową porą.

By później znów oglądać - księżyc
wysoko panujący nad zimowym wieczorem

Tak, jest to piękne - to zanurzenie w ciągłej rzeczywistości.