Witam,
Postanowiłem dziś udostępnić wiersz, który napisałem wczorajszego wieczora.
Jest napisany pod nowym tytułem. (tzn. pod nowym tomem - ABSURDY)
Z resztą oceńcie sami.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213
ABSURDY CZ.I. "Wy maluczcy".
Wy maluczcy,
Wy - do władzy wybieracie swych
Katów, Panów i ciemiężycieli.
Zrzucacie z tronów tyranów,
zastępując nimi, jeszcze większymi krwiopijcami - cierpieniolubnymi,
Wy maluczcy,
żyjący pod batem praw absurdalnych
pustych sloganów, zerowych ograniczeń
fałszywych autorytetów
Pustych zdjęć, chwil nagranych
- puszczanych przez uprawnione media.
Wy maluczcy,
Uwielbiacie,
słysząc terminy puste.
Zabawiacie się,
gdy tyran przekracza granice
waszej wolności.
Uwielbiacie się bawić Innych cierpieniem i bólem
- nie tak Wam bliskim.
Inni zaś giną bez wieści.
Zapomnieni, zgnieceni przez Was i Wasze wybory.
Jakie im zgotowaliście.
Wy maluczcy,
Opłakujecie gdy,
oni filmują swe krokodyle łzy, fałszywie wyją
do swych kamer.
Jakie jest to absurdalne?
Wy, macie krew na dłoniach
obdarzając kolejnego tyrana swym poparciem.
Sądząc, że to nie jest Wasza wina. To nie są Wasze dłonie.
Wy maluczcy,
przedłużacie prawa katów
w pamięci przyszłych pokoleń
By ich pamięć wciąż żyła,
nawet gdy ich światło życia
dawno już zgasło.
A kat stał się ofiarą, a ofiary - katami.
HTML
sobota, 19 sierpnia 2017
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
"OBRAZ"
Piękny rys świata - powstały.
Z wyraźnymi i drobiazgowymi liniami
krzywymi.
Z cienkimi i grubymi konturami.
W umyśle - malarza
zawarte i ustalone.
Barwy jasne i ciemne
Spokojne i dynamiczne
ciepłe i zimne.
Kontrast pomiędzy nimi,
aż dech - zaparty.
Utrzymany
w jednej chwili
w jednym momencie - uduchowiony.
Tak obłędny jest to widok
absolutnego piękna.
Wysokich i strzelistych wieżyczek
wzniesiony pałac blady - górujący nad wzgórzami
Nad porośniętym lasem
Nad morskim okiem.
Nad nim roztacza się widok
fioletu - późnego wieczora
z księżycem na niebie.
Wszystko - tak rzeczywiste
tak realne
z dotykiem palców
Z aparatem w rękach
W absolutnym realizmem.
Tym razem napisałem o czymś innym.
Tym razem jednak nie podałem tytułu, każdy może zatytułować go na swój sposób.
Dlatego na wstępie o tym piszę.
....
Ile jest masek
do przedstawienia
do odegrania - w życiu?
To Teatr marzeń i koszmarów
Pełne groteski i wypisów
od lekarza do lekarza.
Tysiące spisanych i wypisywanych recept
i leków do zażycia
- dla lepszego samopoczucia.
Ile trwa spisanie ludzkich danych?
- kodów kreskowych, peseli, nr rejestracyjnych, nr konta,
telefonów
Kontaktów łatwo utraconych - łatwo zerwanych.
Czy są one godne do zrealizowania - do oceny stanu faktycznego i ostatecznego.
Czym są te maski?
Jak złowrogim napastnikiem - mordercą, katem.
Czy może ofiary - osłabione, zagubione w samotności.
Zwierzyno, pozostawiasz po sobie jedynie płytkie mogiły,
uschnięte wieńce pogrobowe - milknące i gasnące wspomnienia.
Dawne - umysłu smutki
gorzkie doświadczenie
ciała, duszy, serca - pełne ran głęboko - płytkich.
Tak namacalnych - jak źródło wiary - w coś boskiego,
nie ludzkiego.
Bliskie prawdy - pełne kontrastów i wzajemnych wykluczeń
absurdalnych wymagań.
Cóż za bliskie wyobrażenie,
kiedy człowiek chce być bóstwem.
Pełny wiecznej siły z młodości
z bogactwa, ze sztucznego upodobania w drobiazgów
w słowa "pieniądz".
Tym razem jednak nie podałem tytułu, każdy może zatytułować go na swój sposób.
Dlatego na wstępie o tym piszę.
....
Ile jest masek
do przedstawienia
do odegrania - w życiu?
To Teatr marzeń i koszmarów
Pełne groteski i wypisów
od lekarza do lekarza.
Tysiące spisanych i wypisywanych recept
i leków do zażycia
- dla lepszego samopoczucia.
Ile trwa spisanie ludzkich danych?
- kodów kreskowych, peseli, nr rejestracyjnych, nr konta,
telefonów
Kontaktów łatwo utraconych - łatwo zerwanych.
Czy są one godne do zrealizowania - do oceny stanu faktycznego i ostatecznego.
Czym są te maski?
Jak złowrogim napastnikiem - mordercą, katem.
Czy może ofiary - osłabione, zagubione w samotności.
Zwierzyno, pozostawiasz po sobie jedynie płytkie mogiły,
uschnięte wieńce pogrobowe - milknące i gasnące wspomnienia.
Dawne - umysłu smutki
gorzkie doświadczenie
ciała, duszy, serca - pełne ran głęboko - płytkich.
Tak namacalnych - jak źródło wiary - w coś boskiego,
nie ludzkiego.
Bliskie prawdy - pełne kontrastów i wzajemnych wykluczeń
absurdalnych wymagań.
Cóż za bliskie wyobrażenie,
kiedy człowiek chce być bóstwem.
Pełny wiecznej siły z młodości
z bogactwa, ze sztucznego upodobania w drobiazgów
w słowa "pieniądz".
Subskrybuj:
Posty (Atom)