HTML

poniedziałek, 17 lipca 2017

NIM SŁOŃCE WZEJDZIE....

Księżyc zejdzie,
mrok - zakończy.

Znikną mary
wszelakie.

Słońce przebudzi
 - na nowo

Jak widno.

Nad ranem
rozwiewa na nowo - pole bitwy
tysiące mieczy i włóczni
strzaskanych tarcz
- wielobarwnych
wielowymiarowych.

Tysięcy trupów
ukoi - śmiertelny całun.

I znów wiatr zakołysze
łany kurzu
powiew wiatru - śmiertelnego spokoju.

By znów - zagrać swą odwieczną, wieczystą rolę
i ponowne witanie poranka

przebudzenie - ogłosi ponownie.

Nowe odgrywanie - starej śpiewki
takie już jest - żywot pojedynczego człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz