HTML

środa, 6 grudnia 2017

KROCZĄC ZA DNIA...

Kroczą widma za dnia
kroczą widma o zmroku
Kroczą one za każdym razem
kroczą one krokiem w krok.

Kroczy człowiek
przez żywot.
Upada,
na kolana
podnosi się z nich - nie poddając się.

Kroczą smutki i radości
kroczą zalety i wady
kroczą one za człowiekiem
trzymając go - nieustannie ściskając go

Z całej siły....

Kroczę więc dnia na dzień.
Rozważam każdy swój krok,
każdy swoje potknięcie
każdy upadek swój.

Usycham, zasypiam i wciąż kroczę
za każdym, za nawet maleńkim
i dużym błędem.
Nie poddaję się - z całym sercem, z całym jego bólem.

Z całym jego bagażem doświadczeń....

Eh.... kroczę, więc coraz to wyżej i wyżej
coraz to wyżej sięgam gór...
Eh.... kroczę, więc coraz to bardziej i bardziej
staczam się, coraz to niżej sięgam dna....

Za to refleksja rozpościera się z każdym słowem
i kroczy ona wciąż
jest za mną
i wciąż przede mną.

Kroczę wciąż ze swoim losem
ze swoim przeznaczeniem,
ze swoim memento mori
ze swoim celem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz