HTML

środa, 25 kwietnia 2018

Czas iść za ciosem.
Jeszcze dziś wydam kolejny post.
Bo jak widać, moja wena nie śpi, więc wydaje dziś kolejny wiersz. Jest on dość świeży.
Nie przedłużając zbytnio.
Przedstawiam wam wiersz pt. PIEŚŃ O POTĘDZE.
Życzę udanych wrażeń, mimo deszczu za oknem.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213

PIEŚŃ O POTĘDZE.

Czym jest sen?
Jak marazmem
Jest marzeniem o braku ograniczeń.

Czym jest trwoga? - Jak strachem przed niepewnością.
Jak strachem przed nieznanym.

Czym jest potęga? - Jak stanem przed obawą o starcie na miecze i tarcze.
Których brakuje nieustannie.

Czy ich posiadanie nie stwarza zagrożenia przed utratą? - Bez apelacji, bez konkluzji, bez kontry. Bez pleców.

Na czym polegają te starcia? - To walka oburęczna. Walka, starcie jeden na jednego.

Metal z metalem.
Ramię w ramię,
Cios za cios.
Chyłkiem kontra i obrona.
Walka na obusieczne, obustronne kawałki metalu.
Walka na argumenty?

Atak - ofensywny
Obrona - defensywna.

Ukryte przedsięwzięcie,
Skryte mrzonki
Zdobyte doświadczenie
Rozszerza się i rozpada.
Płynne szczęście
Chęć dominacji - Bez końca.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz