ZEFIR...
Być czy nim nie być?
Tą odskocznia od szarości.
Tą całkowitą wolnością.
Tą siłą życia.
Tą oazą i fontanną źródlaną.
Czy mogę być po prostu Zefirem?
Tym usposobieniem wolnego Ja.
Tym żywym przykładem Siebie.
Tym żywym wojownikiem - walczącym ze Swoim zmierzchem.
Tym nieustępliwym bogatym wnętrzem.
Czy Nim jestem?
Wojownikiem?
Czy też spokojnie oczekującym - na moment swojej szansy
Na coś nowego, na coś nieznanego.
Czy może mam w sobie bogactwo różnorodności - ukrytego siłacza.
Siłą porywistego wiatru - bez ograniczeń
bez zahamowań
bez kresu - do oddziaływania tłumu - sztucznej większości.
Sternikiem - szukającego własnego ujścia,
mocującym liny o żagle wschodzącego słońca.
Szeroko pojętą wolnością - Swą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz