HTML

piątek, 19 czerwca 2020

ŚWIT NAD FALAMI SZTORMU.

Cóż to za spienione fale
przybliżają się do lądu - tego.
O świcie - ściągają,
wraz z wiatrem
nieprzebytym.
Utkanym przez widmo kropli,
co z morza - zbierają.
Ku lądowi,
bladym plażom
ku skałom - przybrzeżnym.
By wypełnić swoje przeznaczenie,
swoją drogę
swoją pracę.
By połączyć się - nierozerwalnie,
w obraz
- wizualno - dźwiękowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz