HTML

sobota, 16 stycznia 2016

...

Podążam byle dalej,
byle gdzie,
byle dokąd.

Podążam swą drogą,

Idę nią, gdziekolwiek
zdążę?

Zasapany i znużony,
zmartwiony.

Aż po jej kres,
w swoim śnie.

Zmierzam nią w swoich myślach.

Dalej?
Czy też bliżej?

Aż mrok zatańczy wraz ze świtem,
przed oczami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz