HTML

sobota, 2 stycznia 2016


Witam, przedstawiam Wam wszystkim pierwszy mój wiersz w 2016 r. Liczę na pozytywny komentarz, bądź jego ocenę. Nie jestem pewny co do tego, czy może się podobać, ale od czego trzeba zacząć, nieprawdaż? Dedykuję, więc ten wierszyk wszystkim co zmarznięci wracają na dniach po sylwestrowym i noworocznym imprezowaniu. Niech Was trochę ogrzeje...

 ROZSZALAŁY WICHER...

Co rzucasz wszem,
dookoła, pojedyncze liście
w parku, w lesie.

Taką piękną tworzysz ozdobę,
aż tchu braknie mi...

Czasem jesienny deszczyk spadnie,
a czasem przymrozi 
w ten późnojesienny wieczór.

Mimo to,
jest mi ciepło, 
wiem, że żyję...

Tylko jedno, nie wiem...
Gdziem jestem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz