Witam Was wszystkich po kilku dniach moich ostatnich publikacji na tym blogu.
Tym razem postanowiłem dodać kolejny post, który będzie swoistą kontynuacją poprzednich. W tym przypadku nadałem mu charakter czysto emocjonalny, wiązać w ten sposób świat, który był pełen kontrastów.
O to stoi przed Wami wiersz pt."Zatrzymać czas - kontrast wojny."
"ZATRZYMAĆ CZAS CZ. 3. - KONTRAST WOJNY"
Rodzinne ciepło
Arkadia idylliczna
Miejsce bliskie - tak niedostępne.
Jakby z innej, obcej planety
obcego świata.
Ciepła i spokojna przystań
Bez śladu wojen i przemocy.
Bez okrucieństwa i chciwości.
Bez pragnienia rozlewu krwi
Bez zimnych skrupułów i matematycznych obliczeń
bez gwałtów i kaźni
bez mordów - podyktowanych wyższemu dobru
- obcej ideologii
Jakby śmierć nie miała żadnych związków z żywymi,
gdy kontrast gonił kontrast.
Dla świata pokojowego. Bez styku z wojną.
Bo wojna to poszukiwanie winnych,
wśród ofiar niewinnych.
Mimo to, nikt nie był gotowy ze światem rzeczywistym,
z okrutną i bezlitosną oczywistością,
która objawiła się im - sądnego dnia,
z całą surowością i bezwzględnością,
bo nic nie trwa wiecznie.
Mimo to, uczucie wetu za wet - wciąż jest żywe
jak ogień palący,
nie gasnący - nigdy
nie spalający się
wciąż jest jednak żywy, bo na nowo pokolenie się odnawia.
Na nowo kontrast się objawia wciąż ten sam kontrakt wojskowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz