JESIENNY SPACER PO PARKU...
Noc otula mnie,
bezkreśnie.
Tylko spokój,
jak liście dotykają jeziora.
Słyszę jedynie,
cichy szept
- wiatru.
Co łagodnie przybliża mnie,
do brzegu.
Gdzieniegdzie,
- cicha nutka.
Lasku...
wieczornego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz