HTML

niedziela, 15 listopada 2015

OGNISKO...

Pali się ognisko,
 w ten jasny letni wieczór.
I przychodzi ten niezwykły spokój.
To ciepło, co rozchodzi się
łagodnie po moim ciele.

Za chwilę zasnę,
czując jedynie
jak ogarnia mnie
- senność.

Podkładam więc do ognia,
by nie zasnąć.
I przybliżam się ponownie,
by znów poczuć 
ten ciepły dotyk.

Mimo to zasypiam,
słysząc gdzieś w oddali
jak świerszcze 
grywają swoje pieśni.

Czuję jak ognisko spokojnie zasypia,
snując jedynie swe iskierki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz