Dziś będzie wiersz dość specyficzny, ale bardzo ważny. Pod wieloma względami, gdyż będzie o wyrokach na życie zwykłych ludzi, którzy ginęli za to co wierzyli. Będąc przy tym wrogami politycznymi i społecznymi.
Z wyrazami szacunku,
Shadows213
....
Dziś wyrok ten zapadł,
dla wroga, co żył - dawnym życiem,
dla wroga, co żył i walczył o swoje życie.
O to co wierzył.
Dziś ten wyrok zapadnie,
bo został spisany, na świstkach papieru,
bo był niczym, jak pełzającym owadem - pluskwą.
Pasożytem do likwidacji.
dla ich ustroju,
dla ich systemu,
dla ich nowej wolności.
Dziś ten wyrok zostanie ogłoszony,
w sprzedajnym sądzie,
w majestacie prawa,
po wykonaniu w kaźni - przesłuchań,
fałszywych wniosków i tysięcy podpisów,
Hektolitry wylanej krwi,
Hektolitry cierpienia i bólu.
Wyrok ten już został wykonany,
strzałem sowieckim,
bez honoru i bez czci,
bez pamięci, bo likwidując go z kart żywych,
ze statystyki ludzi co walczyli, na swoim własnym froncie.
Bo oskarżony, nie wierzył w tą wolność,
wyzwolenie z okowy,
nie sprzedawał się, nie dobijał targu - nie zdradzał.
- Za trzydzieści srebrników.
Swoich towarzyszy niedoli.
A przecież ten system wiedział,
że z każdym kolejnym wyrokiem,
ich prawo i działalność,
to gra oszustów i łgarzy,
bo ten wyrok zapadł - bez obrońcy i bez apelacji,
bez skargi.
Tyle, że pozostawili po sobie krew oblaną i skąpaną
w brodzie tajemnic.
W zwyczajnych piwnicach i suterenach,
w zwyczajnych grobach i wykopanych mogiłach bezimiennych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz